Co sądzicie o ustawie, która jakiś czas temu weszła w Polsce nakazującej jazdę na zapalonych światłach przez cały rok? Uważam, że to totalna bzdura i jedna z największych głupot jakie wymyślono w polskim prawie o ruchu drogowym. Nigdy się z tym nie zgodzę i zapalam te światła tylko po to żeby nie płacić mandatów. Ja bardzo dużo jeżdżę i to różnymi samochodami bo takie światła to minimum 0,5 litra spalania więcej na 100 km. Dlaczego np. Niemcy nie wprowadzili takiej głupiej ustawy? My Polacy zawsze jesteśmy mądrzejsi i pomimo tego , że biedniejsi to stać nas na to żeby więcej płacić za jazdę samochodem, a po drugie więcej truć środowisko naturalne. Dla mnie jest to ustawa tylko pod publikę i dla ludzi, którzy g... wiedzą o prawdziwej jeździe samochodem.
Totalnie się z tobą niezgodze
jazda z właczonymi światłami praktycznie nie zużywa paliwa tylko czerpie moc z akumulatora który jest cały czas zasilany przez silnik.
Jazda z właczonymi światłami jest przydatna w dzień gdyż wiemy który samochód jedzie z nad przeciwka a który stoi,
Poza tym jak jeździłeś kilka lat temu nie miałes takiego wrażenia że niektorzy kierowcy odrazu włanczali światła po zachodzie słońca a niektórzy jechali dalej bez świateł gdyż przyzwyczaili się do poł mroku !
Teraz jest wszystko jasne i uważam tą zasade za dobrą chociaż zdarza mi się zapomnieć włączyć światła mijania
Bartku, jeżdżę samochodem ok 15 lat. Miałem już w sumie kilkanaście samochodów. Pracowałem jako kierowca, po całej europie woziłem marynarzy najrózniejszymi autami. Zrobiłem już ok 1 mln kilometrów (przeciętny Polak przez całe życie nie robi nawet połowy tego) i wiem ile jaki samochód spala i jaki wpływ na spalanie maja światła. Przeciętny samochód o pojemności 1,6 i ok 100 ps spala nawet więcej niz pół litra więcej na setkę na zapalonych światłach i wiem to z doświadczenia, z nie z internetu. W żadnym normalnym kraju nie ma takiego przepisu jak u nas i tylko nasi debilni politycy mogli taki kretyński przepis wdrożyć. Typowy propagandowy przepis, pod publikę dla ludzi, którzy mają g.... pojęcie o tym co się naprawde dzieje na drogach.
No właśnie po części zgodzę z oboma
Jazda na światłach nie zużywa paliwa, ale akumulator. Jednak jest to totalna bzdura. Większość kierowców ma źle ustawione, a jeździ sobie na długich i ślepi tylko innych. Albo ma zepsute (najczęściej o dziwo lewe) i wygląda jak jednoślad...
Dla mnie to jest bzdura, bo to i tak nie załatwi problemu dziurawych dróg i wypadków na nich. Tylko trzeba kupować nowe żarówki częściej i kraj nam zarobi na tym. Pazerni
A ja jestem za używaniem świateł. Znacznie to poprawia widoczność. Zdarza się, że samochód może się zlać z horyzontem lub asfaltem i wtedy tylko światełka widać, a jak nie ma to "bum". Przed każdą jazdą zawsze sprawdzam czy mi wszystkie światła działają.
ja nie widzę sensu w zapalonych światłach przykład; napindala słońcem całe dnia jadę sobie o 11 w południe i w czym ma mi to pomagać ? w dodatku zapomnę włączyć to walną mi mandat... trochę śmieszne...
a mnie się akurat żarówki spaliły hehehe chyba muszę je wymienić. Ale nie bardzo wiem na jakie i jak. Kumpel mi powiedział żebym na stacje pojechała i jakiegoś Filipsa kupiła, dobre są?