Wakacje to okres wypoczynku i wyjazdów. Dla niektórych jest to również okazja do częstszego szaleństwa na swoim jednośladzie. Motocykliści nie zdają sobie sprawy, iż ilość spowodowanych wypadków z ich udziałem gwałtownie rośnie, co gorsza - jest coraz więcej ofiar śmiertelnych.
Niejednokrotnie
próbowano nakładać kary na piratów drogowych, lecz i to nie pomaga. Dlatego też do akcji wkroczyli posłowie, a głównie Hanna Zdanowska (PO) z komisji infrastruktury. Wypowiada się ona w ten sposób, iż każdy pirat który przekroczył przepisy otrzymał by karę na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu.
Czy to to w ogóle ma jakiś sens? A no moim skromnym zdaniem i tak i nie...
Wiadomo że piraci byli, są i będą jednak kara pozbawienia wolności musi dawać do myślenia jednak gdzie Ci ludzie posiadają rozum ? Owszem posiadać motocykl i nim poszaleć można, ale w wyznaczonych do tego miejscach, nie po ulicach pełnych małych dzieci... gdzie na każdym kroku jest jakaś osoba.
Na nie przemawia więzienie - ktoś przekroczy
prędkość jednak nikomu nic się nie stanie i co? trafi do więzienia ? Myślę że walkę z piratami trzeba by budować troszkę pod innym kątem...
Jakim... ? Ja mogę tylko zasugerować... Kampanie reklamowe, bilbordy jest tego cała masa! W innych krajach zdecydowanie to pomaga, lecz dodajmy w innych krajach ludzie posiadają autostrady na których mogą się wyszaleć...
Chciałbym wam na koniec mojego artykułu przybliżyć tylko listę osób, która w takich wypadkach ginie bądź bierze udział. Co roku wynosi ona około 200 ofiar śmiertelnych a także około 200 wypadków jest spowodowanych przez motocyklistów i z ich winy są straszne krzywdy... Ja chciałbym tylko zaapelować do wszystkich - gdzie macie rozum ?