Macie jakieś swoje sprawdzone patenty żeby samochód nie żarł jak smok? Wiadomo, że jak samochód jest nówka to zbyt dużo poza odpowiednią - ekonomiczną jazda nie możemy zrobić, ale jak już ma swoje przejechane to warto dbać o różne sprawy. Na pewno wszystkie filtry (paliwa, powietrza, oleju) warto wymieniać na serwisach. Sprawdzać raz na jakiś czas świece oraz co kilka lat wymienić przewody do świec. na spalanie wpływ także ma ciśnienie opon bo jeśli jest za niskie to wiadomo, że więcej spali. Ważny jest też olej, więc jeśli samochód jest w takim stanie, że nie bierze to lejmy dobry syntetyk.
Jeśli chodzi o samą jazdę to największą bzdura jest rozpędzanie auta przed światłami, a potem hamowanie. Generalnie najwięcej paliwa marnuje się własnie podczas hamowania tak więc ja zalecam nie szarżować po mieście gdzie co trochę są światła.
To tak na szybkiego, ale myślę, że się temat rozwinie i sam tu jeszcze coś dodam.
Jest jeszcze taki patent żeby nie jeździć na luzie samochodem, który ma bezpośredni wtrysk paliwa. Generalnie dotyczy to wszystkich aut nowej generacji. Lepiej jest zawsze hamowac silnikiem bo wtedy auto nie pali nic kompletnie, a na luzie zawsze coś tam spala, a po drugie szkoda zużywać nie potrzebnie klocków hamulcowych.
Foz, aż Ci podziękowałem za posta Normalnie ująłeś prawie wszystko w jednym krótkim zdaniu Z radiami i ładowarkami to może Cię kapke poniosło, ale rzeczywiście klima to spokojnie w mieście 1 litr więcej.
no tak panowie ale jeździć bez klimy na ten czas... wolę zalać więcej a w miarę funkcjonować... hmmm mój kumpel mógłby to poczytać bo zawsze twierdził, że jak się rozpędzi to potem na luzie sobie pojedzie i mu mniej spali Kompletny idiota Ja staram się zawsze mieć wrzucony najwyższy bieg i nie przekraczać 3-4 tys. obrotów...
To mówisz Eryn o jeździe n trasie, ale generalnie jazda na luzie nie tylko zużywa więcej paliwa, ale także hamulców. Jeśli chcemy nie wymieniać co trochę klocków i tarcz to lepiej luzu unikać i starac się przewidywać, że niedługo będziemy hamować i nie cisnąć bez sensu. Ja potrafię na jednych klockach zrobić 70 tys. km.