Jak wymienić amortyzatory w naszym aucie?
Jeśli chodzi o amortyzatory przednie to nie polecam tego robić samemu jeśli nie mamy specjalnego sprzętu. Potrzebne są specjalne ściski (ściągacze sprężyn) ponieważ amortyzatory są zamocowane wewnątrz sprężyn. Po za tym po wymianie należy wyregulować geometrię zamieszenia. Jeśli nie mamy dostępu do takich narzędzi to lepiej oddajmy samochód na warsztat, a jeśli chcemy jednak sami się bawić, to w internecie można znaleźć takie ściągacze do sprężyn za 30-40 zł.
Łatwiejsza sprawa jest jeśli chodzi o amortyzatory tylne. Większość popularnych aut tylne amortyzatory ma zamontowane obok sprężyn, tak więc ściągacze nie są potrzebne. Aby wykręcić tylne amortyzatory wystarczy praktycznie odkręcić dwie śruby. Oczywiście potrzebujemy do tego kanał lub najazd ponieważ cała operacja wykonywana jest pod samochodem. Czasem trzeba się zdrowo pomęczyć z skorodowanymi śrubami. Pamiętajmy, aby w nowych amortyzatorach posmarować śruby smarem to pomoże nam to uniknąć tego problemu przy następnej wymianie. Czasem, aby odkręcić amortyzator od góry potrzebny jest demontaż tapicerki w bagażniku i tylnych siedzeń, ale nie są to czynności, które sprawia jakiś większy kłopot.
Często warto przy okazji wymienić gumowe lub plastikowe osłony oraz odbojniki.
Piszcie o waszych doświadczeniach z amortyzatorami i jakie firmy produkują dobre amortyzatory, a jakie szmelc nie warty polecenia.
A ja całkowicie amatorom odradzam zabawę przy zawieszeniu (ogólnie, nie tylko przy amortyzatorach). Pamiętajcie, że fachowo zrobione zawieszenie to gwarancja naszego bezpieczeństwa. Amatorsko zrobione może się rozpaść. Nie musi na pierwszej jeździe, nie musi przy 60km/h. Ale pewnego razu gdy będziemy gnać 150km/h, albo więcej strzeli i Bóg wie co się wtedy stanie*.
Zawieszenie jak kazdy POdzespol w samochodzie mozna reperowac samemu!
[QUOTE=Junior;367]A ja całkowicie amatorom odradzam zabawę przy zawieszeniu (ogólnie, nie tylko przy amortyzatorach). Pamiętajcie, że fachowo zrobione zawieszenie to gwarancja naszego bezpieczeństwa. Amatorsko zrobione może się rozpaść. Nie musi na pierwszej jeździe, nie musi przy 60km/h. Ale pewnego razu gdy będziemy gnać 150km/h, albo więcej strzeli i Bóg wie co się wtedy stanie*.
[I]* - oczywiście odpukać, bo nikomu źle nie życzę
===================bur=========================>
Nie ma zadnego problemu nawet z wymiana Mc Person struts- czyli najtansze i najbardziej prymitywne zawieszenie na 1-nym wahaczu ( bo drugim gornym jest wlasnie ow teleskop- zwrotnica!- u wiekszosci sam z przenim czy z tylnim napedem!
Trzeba PO prostu wymontowane teleskopy wraz ze sprezynami zawiezc do warsztatu gdzie maja prase do tych rzeczy!(w USA zalozenie nowych teleskopow gazowych czy hydr w sprzezyne kosztuje ca 10$ od sztuki)!
Oczywiscie w nowoczesnych( japonskich & ameryckich) sam. z niezaleznym zawieszeniem wszystkich kol wszystkie teleskopy sa typu Mc Person Struts!
Wahacze maja tulejki gumowo -stalowe ,ktore rowniez prasa sie wyciska,ale niektore firmy wymagaja wymiany calych wahaczy( np Mitsubishi)!To jednak wysiada rzadko i PO ogromnych przebiegach rzedu POlmiliona mil itp!Natomiast bardzo czesto PO okolo 200K mil zwlaszcza gdy warsztat wymienia przeguby lub polosie z nimi-uszkadzaja oslony gumowe zwrotnic walac mlotem w widelec ktory niszczy gumki!
Chociaz warsztaty ( i ja tez) maja specjalny przyrzad do wyciskania zwrotnic kulowych)!To wiec sie wymienia najczesciej oraz przeguby kulowe w ukladzie kierowniczym!
Nigdy tez nie widzialem sam ,ktorego gumki w stabilizatorze przechylu wytrzymalyby dluzej niz 10 lat czy okolo 250K mil!To bardzo latwo sie wymienia!
Bo jesli guma nie jest uszkodzona mechanicznie to srednio wytrzymuje ca 8-10lat.A jesli sie ja oczyszcza i spryskuje silikonem czesto to i 15Lat!