Coraz więcej osób, które do tej pory nie było stać na własne auto ma akurat tyle kasy i marzy o tym, aby w końcu zasiąść za kółkiem. Za 5 tys. zł można trafić naprawdę fajne auto, więc warto o tym pogadać. Założyłem taki temat dla tych, którzy tutaj trafią z wyszukiwarek żeby mieli gotowe propozycje podane na tacy do rozpatrzenia. Piszcie swoje typy popierając każdy solidnym komentarzem. Proszę nie pisać tylko modeli aut. Temat jest po to żeby opisać dokładnie dlaczego ten samochód, a nie inny. Piszcie jakie auto warto kupić za maksymalnie 5 tys. zł.
Opel Corsa B. Bardzo dobry i mało awaryjny samochód. Znajomy posiada taki (nie garażowany) i odpala zawsze, deszcz śnieg, lato, jesień, zima i jeszcze nigdy nie zastrajkował. Jest to również dosyć mały samochodzik więc łato takim manewrować i wszędzie sie wciśnie. Spalanie na pewno też ma małe jak większość małych autek
Ja bym polecal wyrwać jakiegoś Golfa III jak się da, a wiem że da. Jak nie, to pozostaje Golf II. Ostatnio widziałem Renault Clio I za 2000zl, ale niewiem jak z awaryjnością. Znam osobę, która ma takie Clio i nie narzeka, aczkolwiek czasami grymasi. Ostatnio poszedł tłumik, a wcześniej akumulator. Może to być oznaką starych części i wieku generalnie, a nie awaryjnosci samochodu, dlatego nie sugerujcie sie tym, bo kazdy samochód - nawet najbardziej dopracowany - po jakimś czasie również trochę nasporzy kłopotu. Mniejsze - większe naprawy, wcześniej czy później, muszą nastąpić.
A moją propozycją będzie Matiz. Mały i bardzo fajny samochodzik,w sam raz do jazdy po miescie. Zaparkuje się nim wszędzie,a spalanie w granicach 5 l na 100km.